W Klubie Twórczych Mam ruszyło kolejne wyzwanie cykliczne,tym razem z listą zadań typowo jesiennych. Początkowo stwierdziłam, że nie będę brała udziału bo i tak ciągle brakuje mi czasu i aparat też nie zawsze mam przy sobie. No ale dziś sobie siedzę i patrzę w zdjęcia na telefonie i wiecie co, mam takie które są w liście zadań więc spróbujemy i tym razem pobawić się. Nie wiem tylko czy damy radę przez trzy kolejne miesiące uczestniczyć. Postaramy się bo realizacja zadań wychodzi sama.
Zad. 52 Przygotujcie domową masę solna i ulepcie z niej figurki.
Lepienie figurek to dla nas jeszcze nie ten poziom, ale wycięcie zwierzątek foremkami to jest proste i przyjemne. Robiliśmy to w ostatnim tygodniu,nawet o tym pisałam.
Zrobiliśmy wspólnie jeża.
Jeża widzieliśmy także w naturze. Krzyś był szczęśliwy, jeż chyba trochę mniej. Trochę z nim pospacerowalismy i potem każdy poszedł w swoją stronę. Pierwsze co powiedział Krzyś gdy jeż przechodził przez chodnik:ależ on tupie:)
W domu mamy książeczkę o jezu, którą bardzo lubimy, więc na dobranoc przez kilka dni czytalismy też i ją. Swego czasu to była jego ulubiona pozycja czytelniczka, teraz króluje Strażak Sam.
Zrobiliśmy sobie jeża z plasteliny i osłonek kabelka - akurat tato majsterkowal dzień wcześniej i takie małe kawałeczki zostały :)
I jeż w całej okazałości.
I tak zrealizowaliśmy zad. 28 które mówi przeczytajcie książeczkę o jezu, może poszukacie go w naturze i wykonanie własne jeże.
Zad. 1 Zróbcie jesienne zdjęcia.
Wybraliśmy się na jesienny spacer, podziwialismy kolorowe drzewa i krzewy i szuralismy nogami w jesiennych liściach zad. 2 i zad. 27
Na spacerze byliśmy obejrzeć ciuchcie, która często mijamy jadąc autem do babci. Planując wyprawę mieliśmy okazję zjeść bułeczki w takiej oto scenerii. Cały spacer trwał trzy godziny, więc trzeba było nabrać sił na powrót.
Będąc koło pociągu trochę po rozmawialiśmy o dawnych lokomotywach. Akurat ta zielona jeździła z Karczewa do Warszawy tylko przez czternaście lat 1900-1914.
Ostatnie tegoroczne stokrotki prezentują się ślicznie.
Zad.13 Wykonajcie dowolne danie z darami jesieni. U nas wczoraj na obiad były knedle ze śliwkami. Nie wygląda to najlepiej, ale smakowało :)
Zrobiliśmy też wino sliwkowe, jabłkowe i winogronowe. Wszystkie jeszcze w gasiorkach pracują.
Jesienną dekoracją w naszym domu póki co jest taki obrazek Krzysia.
I tak oto zrealizowane zostały pierwsze pięć zadań z listy. Jeszcze jest trochę czasu, więc serdecznie Was zachęcam do udziału w zabawie, bo jest to czas spędzony z rodziną więc przyjemnie :) Zapisy na pierwszą edycję trwają do 15go października.
Banerek do zabawy.





























Ale Cię u Was dzieje. Jesień w pełni :).
OdpowiedzUsuńGratulacje dla Krzysia, który dał radę 3 godzinnemu spacerkowi :).
Dawno nie widziałam jeżyka, a u Was jest w tylu fajnych odsłonach :).
Jeżyka spotkaliście- jak miło :) piękne prace maluszek zrobił :)
OdpowiedzUsuńTo się napracowaliście .Ale efekty znakomite :-)
OdpowiedzUsuńPrace Krzysia zdobią dom, a przetwory zimą dadzą wiele radości :-)
Brawo Wy!!!
OdpowiedzUsuńAle macie szczęście do tego jeżyka. Ja od dawna marzę, żeby sobie jednego do naszego ogródka zaadoptować, ale nic na razie nam to nie wychodzi!
OdpowiedzUsuńSuper sobie poradziliscie z zadaniami, mam nadzieję, ze uda Wam się wziac udział w kolejnych etapach, dziękuje za udzial w naszym jesiennym wyzwaniu.
OdpowiedzUsuńPięknie uchwycone kadry :)
OdpowiedzUsuńDziękujemy za udział w zabawie w Klubie Twórczych Mam :)
Bardzo cieszymy się, że udaje się Wam znaleźć rodzinny czas i małą celebrację jesieni :) Super kreatywnie :) Oby udało się Wam zrealizować jeszcze kilka punktów :) Pozdrawiam i dziękuję za wspólną zabawę z KTM
OdpowiedzUsuńPiękna jesień uchwycona aparatem i cudne Wasze prace :)
OdpowiedzUsuń