22 marca moje Kochanie skończyło 30 lat. Z tej okazji zaplanowałam, że wykonam mu specjalny trzydziestko-wy tort. To było moje pierwsze podejście do masy cukrowej. Praca z tą masą to niesamowita frajda. Oczywiście moje zdolności artystyczne nie są wysokie więc, tort wizualnie nie bardzo wyszedł. Muszę się pochwalić, że smakowo był pyszny- chałwowy. Wszyscy się nim zajadali. A solenizant był zachwycony i oczywiście musiał zajrzeć pod kołderkę.... :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz