wyzwanie czytelnicze 3650 stron 2021

środa, 30 maja 2018

Przeczytane w maju

Witajcie,
W maju pomimo ładnej pogody i wielu spotkań ze znajomymi,grillowania i wyjazdów udało mi się także trochę poczytać i urodzić malutką Anię :)
I tak na początku maja dokończyłam serię książek Ilony Gołębiewskiej .....

Ostatni tom powieści "Pamiętnik ze starego domu" bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, czytałam go z ogromną radością i niepewnością zarazem. Główna bohaterka Alicja Pniewska rozwiązuje zagadkę znalezionych dokumentów, ma problemy z narzeczonym-czy ich związek przetrwa najazdy Joanny (żony Adama)? Czy Alicja wybierze miłość czy też łatwe życie u boku innego? Czy wszystko skończy się szczęśliwie? Powiem tylko tyle, że trzeba przeczytać ten ostatni tom, aby odpowiedź na te i inne pytania. Podsumowując,mogę powiedzieć, że cała seria bardzo podobała mi się. Książki pisane są świetnym językiem,nie ma zbędnych opisów. Czyta je się przyjemnie. Szkoda, że Pani Ilona napisała tylko tą serię...



Kolejną tym razem poleconą mi przez Panią bibliotekarkę pozycją po którą sięgnęłam była pełna czarnego humoru powieść o dziwnym nieboszczyku i jeszcze dziwniejszym mordercy,czyli "Nieboszczyk wędrowny" Małgorzaty J. Kursy.
Jest to przezabawna powieść pełna absurdów, śmieszna i zarazem taka,że chce się ją przeczytać aby wiedzieć jak się skończy. Idealna na smutny dzień, idealna na jeden raz.:)
Ubogie małżeństwo dostaje w spadku dom i aptekę. Przeprowadzają się z Lublina do Kraśnika i tu próbują osiedlić się. Ich kot przypadkiem zabija włamywacza, właściciele czworonoga panikują i w dość nietypowy sposób pozbywają się zwłok. I to zdarzenie powoduje lawinę kolejnych śmiesznych zajść.
Ostatecznie policja musi rozwiązać zagadkę zabójstwa.Kto zostanie skazany? Czy właściciele czworonoga poniosą karę? Przeczytajcie aby dowiedzieć się.


Kolejną książkę przeczytałam też M.J.Kursa,tym razem pod tytułem"Jeszcze więcej nieboszczyków,czyli śledztwo z pazurem". Są to dalsze losy czarnego czworonoga Belzebuba,który tym razem znajduje kolejne trupy. Co łączy wszystkie śmierci,dlaczego akurat kot je znajduje? Czy uda się rozwikłać zagadki poszczególnych zwłok? Książka pełna czarnego humoru, pełna absurdów i niedorzeczności. W sam raz na raz,na wakacje lub na gorszy dzień.Przyjemna lektura, choć przyznam szczerze że zabójcę wytypowałam od razu i udało mi się trafić, więc jak dla mnie jest to słaby kryminał...



Helen Klein Ross"Jesteś moja" to kolejna pozycja po która sięgnęłam w ostatnim czasie. Jest to opowieść o kradzieży dziecka. Opisana z punktu widzenia trzech osób: złodziejki, dziecka i okradzionej. Złodziejki, która bardzo chce i stara się mieć dziecko, której ostatecznie nie udaje się to i jej związek rozpada się. Kradnie dziewczynkę ze sklepu. Okradzionej,która opisuje swój ból po stracie niemowlaka. O tym jak wyglądają poszukiwania, tęsknota, strach, niepewność. O rozpadzie rodziny,cudownym odnalezieniu po kilkunastu latach i relacjach matka-dziecko, dziecko-rodzeństwo. Dziecku,które nieświadome niczego po ukończeniu liceum całkiem przypadkiem dowiaduje się, że zostało skradzione,że jego życie było wyreżyserowane i wymyślone przez matkę-złodziejkę.
Jak wszyscy to poukładają,czy złodziejka poniesie karę? Kto w tym wszystkim najbardziej cierpi? Te i inne pytania nasuwają się podczas czytania. Jako matka gorąco polecam. Książka oznaczona znaczkiem "kobiety to czytają", idealna dla kobiet.




Powyższe 4 pozycje dodaję do wyzwania wypożyczone 2018



Kolejną przeczytaną pozycją jest książka którą dostałam od Dorotki w ramach wymiany na blogu u Kasi.
W niej opisane są historyczne morderstwa, sposoby ich dokonania.Tutaj dowiemy się jak zginął św. Benedykt z Nursji, św. Tomasz Becket, Emil Zola Książka wymaga sporej uwagi podczas czytania ponieważ napisana jest dość trudnym językiem. Często musiałam cofać się aby dokładnie wczytać się w to co autor miał na myśli. Jednak ostatecznie mogę powiedzieć, że jest to dość wartościowa książka zwłaszcza dla takich osób jak ja które lubią historię. Jest to historia jakiej nie znajdziemy w żadnym podręczniku czy elementarzu. Tutaj nie ma domysłów, podejrzeń, są czyste fakty które poparte są dowodami. Myślę, że książka zaspokoi ciekawość wielu osób które lubią prawdziwe, dawne dzieje.
Ja w tym miejscu chciałabym jeszcze raz podziękować Dorotce   za wspaniałą niespodziankę.

W maju pożyczyliśmy też kilka książeczek dla Krzysia, ale o tym napiszę w innym poście, bo ten wyszedł mega długi.
Dziękuję wszystkim tym którzy dotrwali do końca 😊
Pozdrawiam

2 komentarze:

  1. Bardzo dużo udało Ci się przeczytać, gratuluję.:) Z tego co się orientuję Ilona Gołębiewska napisała oprócz sagi jeszcze inne książki. W czerwcu premierę będzie miała powieść "Miłość ma twoje imię". Pozdrawiam, niech córeczka zdrowo rośnie, pomyślności dla Was.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo... To muszę poszukać,bo mi się bardzo podoba styl pisania tej autorki. Dziękujemy i pozdrawiamy.

      Usuń