wyzwanie czytelnicze 3650 stron 2021

wtorek, 30 października 2018

Listopadowy wieniec

To już kolejny i ostatni zrobiony w całości przeze mnie. I tu muszę przyznać, że jakoś zależy od podkładu. Z tym podkładem pracowało mi się fatalnie, igielki odpadły, gałązki nie chciały wyginac się tak jak tego chciałam. Musiałam mocno tuszowac dziury w igielnym spodzie. Suma sumarum wyszedł tak. Dodam tylko, że jeśli ktoś zastanawia się czy robić samemu czy kupić gotowy to mówię z czystym sumieniem że robić. Ja wszystko kupuje:podkład, kwiatki, dodatki a i tak wychodzi mi dużo taniej niż na bazarze czy w kwiaciarni. 


 To tyle na dziś. Dziękuję za miłe słowa pod ostatnim moim postem. 
Pozdrawiam gorąco 

5 komentarzy:

  1. Ładny wieniec.Tak, też uważam,że warto robić samemu ze względu na cenę i satysfakcję jaką się ma.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Justynko, super Ci wyszło! Ja od lat robię sama dekoracje na groby bliskich i nie tylko mnie się one podobają. Warto więc wkładać swoje serce w stroiki a nie duże pieniądze. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, jestem pod wrażeniem :) u mnie w rodzinie zawsze kupujemy gotowce (raczej brak czasu i miejsca na samodzielne tworzenie), dlatego tym bardziej podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyszedł,ze sztucznymi podkładami tak jest że trzeba mieć dodatkowo jakiś wypełniacz w postaci liści,zatrwianu czy limonium.
    Twoja wiązaneczka jest bardzo ładna,no i sama radość robienia to jest to.
    Też robię dla moich bliskich wiązanki,ostatnio nawet pocięłam starą sztuczną choinkę.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń