Przeczytałam, oddałam i zapomniałam zrobić zdjęcia. Dlatego dzisiaj będzie bez fotografii. "Przyjaciółki" to lekka i bardzo kobieca literatura, idealna na wieczór albo na plażę. Powiedziałabym, że na plażę idealna, bo i wątek typowo morski. Taka w sam raz na raz.
"Dwa stojące na granicy rozpadu związki i dwie różne historie. Podczas
gdy jedni muszą walczyć o miłość, inni niszczą ją na własne życzenie…
Dzięki służbowemu wyjazdowi Miłka wreszcie może odetchnąć od zwykłej,
szarej codzienności. I od związku, w którym jest szczęśliwa…
przynajmniej tak jej się wydaje. Kiedy spotyka na swojej drodze innego
mężczyznę, zaczyna wątpić, czy to, co miała do tej pory, rzeczywiście
było spełnieniem jej marzeń.
Czy będzie mogła liczyć na wsparcie i dobrą radę przyjaciółki? W życiu
Ani również nie układa się najlepiej. Z powodu dramatycznych wydarzeń z
udziałem jej męża, oboje oddalają się od siebie, a Ania nie ma już sił,
by walczyć o rodzinę. Bez ukochanego nie potrafi jednak cieszyć się
każdym dniem."
str.332
Lubie książki A. Przybyłek, tej jeszcze nie czytałam .
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dziękuję za odwiedziny,dodałam blog do zasobów, lubię hafciarki,to praca niezapłacona.
OdpowiedzUsuń