3/52 Krystyna Mirek "Prom do Kopenhagi"
To jest autorka którą uwielbiam za jej ciepłe, wzruszające i lekko zakręcone opowieści. I tym razem nie zawiodłam się. Opowieść o miłości, tajemnicy dawnych czasów i dumie którą ciężko schować do kieszeni. To opowieść o miłości Weroniki i Konrada, którzy w pewnym momencie pogubili się w swoim uczuciu. On wyjeżdża do pracy do Niemiec, ona do Danii. Oboje chcą zapomnieć o miłości. Ale czy uda im się wyrzucić to uczucie z serca? Czy opowiedzieć zakończy się happy endem?
Serdecznie polecam.
Str. 247
4/52 ks. Arkadiusz Nowak SMA "Opkuty przez Boga"
Ta pozycja na prawdę długo leża na mojej półce. Kiedyś zaczęłam ją czytać i jakoś nie było czasu aby dokończyć. Tym razem mocno zmotywowałam się i zaczęłam od początku i miałam na prawdę super dzień, bo skończyłam tego samego dnia co zaczęłam. Do tej lektury trzeba było wyciszenia i odpowiedniego dnia. A ciekawa jest też historia samej książki-kupiona kilka lat temu od misjonarza, który przyjechał do naszej parafii aby poprowadzić rekolekcje. Rekolekcje tak mnie zachwyciły, że ostatniego dnia na stoisku z książkami kupiłam książkę autorstwa tegoż misjonarza. Zaczęłam ją czytać i nie skończyłam. Ostatnio robiąc porządki na półce (część książek oddałam na licytację aby pomóc zzebrac środki na operację dla chorej dziewczyny) wpadła mi ponownie w ręce.
Po pierwsze książka jest pięknie wydana ma kolorowe zdjęcia, śliskie kartki, idealną wielkość czcionki. Jest to swego rodzaju pamiętnik misjonarza wysłanego na misję do Afryki. Wspaniałe i poruszające historie dnia codziennego, prawdziwe opisy sytuacji, odczuć. Świat Afryki widziany oczami białego człowieka.
Gorąco polecam!
Str. 286
5/52 Natalia i Krzysztof Minge "Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka? Wspólne gry i twórcze zabawy, dzięki którym rozwiniesz jego zdolności".
Kupując tą pozycję myślałam, że znajdę w niej konkretne przykłady zadań czy zabaw które mogę wykorzystać w trakcie zabawy. No i zawiodłam się. W książce nie ma podanych żadnych konkretnych zabaw, no może poza zabawami w naukę liczenia i czytania... No ale i tu brakuje mi konkretów. Przeczytałam całość myśląc, że w końcu czegoś interesującego dowiem się. No ale nie. Ogólnie jestem mega rozczarowana, bo autorzy nie przekazują w niej nic czego rodzić nie wie. Może ta pozycja wniesie coś w wiedzę rodziców którzy mają pierwsze dziecko...
Str. 219
Razem w styczniu przeczytałam 1389 stron.
Dodam tylko, że kupując powyższa książkę, kupiłam też 3 o podobnej tematyce i jestem ciekawa jak to z resztą będzie.... Mam nadzieję, że tylko ta pozycja mnie rozczarowała. O reszcie napiszę Wam jak przeczytam.
Jestem też szczęśliwa, że w styczniu udało mi się aż tyle przeczytać dla siebie. Nie miałam założonego planu ile i co przeczytam. A tu taka niespodzianka :)
A co Wy czytacie?? Możecie coś lekkiego polecić??
Oprócz tego pochwalę się, że już jesteśmy w domku. :) 15.01. 2021 na świat przyszedł Wojtuś :)
Serdecznie dziękuję, że zaglądacie. :)



Gratulacje powiększenia rodzinki. Buziaki dla malucha. Czytając Książki można przez chwilę przeżywać te wszystkie przygody. Fajna sprawa. Tą od księdza sobie zapisałam, może kupię. Pozdrawiam gorąco.
OdpowiedzUsuńCudowne wieści! Gratuluję i życzę dobrego Wam samopoczucia :)
OdpowiedzUsuńA co do lektur - trzecią pozycję będę unikać, chociaż przyznaję, że akurat o tej tematyce książki to tylko wypożyczam, nie kupuję, bo zbyt wiele razy się zawiodłam.
Pozdrawiam ciepło. Uściski
Wszystkiego dobrego i zdrówka dla Was! Super, że już jesteście w komplecie.
OdpowiedzUsuń