Ostatnio matka wymyśliła, że zrobimy pisanki dla babci i dziadka. Postanowiłam, że muszą być trwałe. Kupiłam drewniane jaja, farby plakatowe, pędzelki i do dzieła. Krzysiowi bardzo spodobało się malowanie.Powstały 3 pisanki-oczywiście nie hurtem. Jedna pisanka jednego dnia bo Młody szybko się nudzi. Wysuszone jeszcze mam zamiar polakierować lakierem do drewna tak aby były trwałe. Efekty poniżej.
Dodatkowo pomalowaliśmy kurkę-tu praca była wspólna, czekamy aż wyschnie i przykleimy oczka :)
Kurka będzie dekoracją na naszym stole wielkanocnym.
Jak na dwa lata są super-moim zdaniem. A co Wy o tym sądzicie?
Przepraszam za jakość i wygląd zdjęć, zrobione na naszym blacie "roboczym".

Widać, że dobrze się bawicie.
OdpowiedzUsuń