wyzwanie czytelnicze 3650 stron 2021

czwartek, 22 listopada 2018

Lift własnej kartki

Miałam tego światu nie pokazywać, bo tak jak każdy mam takie karteczki które nigdy światła dziennego nie powinny ujrzeć. Ta jest jedną z pierwszych, które powstały kilka lat temu i leży w koszyczku z kartkami. Nigdy do nikogo nie poleciała, bo jest po prostu smutna, mało swiateczna i mi się bardzo nie podoba. I tylko za sprawą Asi Goscinnej Projektantki Klubu Twórczych Mam ją Wam zaprezentuję. Dodam tylko, że powstała jak zaczynałam przygodę z karteczkami, z materiałów, które kupiłam w pasmaterii, z elementami które gdzieś znalazłam w internecie(głównie chodzi mi o ten digi stempel - nie jest mój) . 
Sami widzicie, nie zachwyca. Nigdy nie liftingowalam i zanim zabrałam się za zadanie musiałam poczytać o tej technice. 
Poniżej kartka po lifcie, tylko nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałam zadanie. Też wybrałam ciemną bazę, ale tu dałam jasną podkładkę. Dałam trochę jasnych dodatków. I suma sumarum wyszło tak:
A tu jedna obok drugiej. Widać lift? 
Nie byłoby tego postu gdyby nie wyzwanie. 


5 komentarzy:

  1. Chyba każdy ma takie kartki ;) Ja lubię czasem wrócić do nich, widzę wtedy jaką już drogę przeszłam, jak się rozwinęłam :) Powodzenia w wyzwaniu!

    OdpowiedzUsuń
  2. każdy z nas ma w swoim dorobku prace, które nie chcemy pokazywać światu ale przecież to dzięki nim zdobywamy wiedzę, umiejętności, poznajemy tajniki naszej pasji - nie ma się co wstydzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obie karteczki są śliczne i nie ma czego się doczepić :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie świetne kartki! Ja w ogóle nie umiem ich robić więc tym bardziej podziwiam :))

    OdpowiedzUsuń