Dzisiaj pokaże Wam Krzysiowego drzewko,które miało być na wyzwanie w KTM, ale czasowo nie daliśmy rady.
Jak zwykle pracę podzieliliśmy na dwa dni. Pierwszego dnia odrysowalusmy rękę, poszły moje nożyce w ruch, a potem farby Krzysia. Gdy konar sech, wcielamy koronę, a następnego dnia Krzyś przykleil ją do pnia.
Potem było ozdabianie korony:listki wycięte dziurkaczem.
Na drzewie znalazły się też naklejki które koniecznie musiały być:muchomory i motylek.
Do stworzenia drzewa zainspirowały mnie mamy z Klubu Twórczych Mam. Dzięki dziewczyny za pomysł.
Pozdrawiam serdecznie
Justyna





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz